piątek, 14 czerwca 2013

Zayn 1 *.*


-Zabije cie jak  stąd wyjdziemy ! - ponownie usłyszałam krzyk,zdenerwowanego Malika.
- Ty mnie zabijesz? przypomnę ci że to nie ja cie wepchnęłam do fontanny. W ogóle po co ja tu siedzę, przecież nic nie zrobiłam. -powiedziałam zakłopotana, patrząc uważnie,na chłopaka. Między nami zapadła cisza po chwili przerwana cichym dźwiękiem otwieranych drzwi. Wejście lekko się uchyliło,a do klasy weszła pani Brooks.
-Proszę usiąść , Panie Malik.- Powiedziała srogo, na co chłopak niechlujnie oparł się o ławkę. - Więc tak, wiem że powinnam was teraz tutaj zostawić w ramach kary, ale mam o wiele lepszy pomysł.- Dodała , radośnie klaszcząc w dłonie.
-To znaczy.? - zapytał zniecierpliwiony zayn, krzyżując ręce na piersi.
- To znaczy, że będziecie śpiewali jako przedstawiciele naszego chóru, podczas wielkiego przedstawienia.
- Że co .?! - niemal krzyknęłam zwalając z ławki, kilka zeszytów. - Ale ja nie...
- Nie ma żadnych ale, śpiewacie jutro 8.00 Na próbie . A teraz do widzenia.I bez gadania!  - powiedziała przeczesując swoje, czarne włosy.
- I widzisz co zrobiłeś Idioto ! - krzyknęłam na cały głos.
- Co ja zrobiłem ? chyba co ty zro...
- Nie obchodzi mnie to .- przerwałam chłopakowi - Jutro przed szkołą, 7 .30 . Proszę przyjdź. - odparłam nieco błagalnym głosem, i mijając chłopaka skierowałam się w stronę domu.
xxx
Zdenerwowana weszłam do mieszkania, rzucając gdzieś w kąt, swoją torbę. Z przyzwyczajenia moje nogi powędrowały w stronę kuchni, gdzie postanowiłam , przygotować sobie kolacje. Było już dość późno a z racji tego że jutro muszę wstać wcześniej niż zwykle, postanowiłam położyć się szybciej. Mimo wielkich chęci nie mogłam zmrużyć oka. za każdym razem gdy tylko zamykałam powieki, widziałam przed sobą obraz siebie w obcięciach , mulata. Okropność . Po wielu nie powodzeniach wreszcie udało mi się   uniknąć, okropnego widoku i spokojnie zasnąć.

*le 7.00 xD

Powolnie otworzyłam oczy, słysząc dokuczający mi dźwięk dzwonka. Z niechęcią chwyciłam w dłonie telefon, który w mgnieniu oka ucichł. Przekręciłam swoje obolałe ciało, w stronę końca łóżka, przez co z hukiem wylądowałam na ziemi.
- Choleraa- syknęłam , łapiąc się za bolące biodro. Długo prowadziłam ze sobą, walkę między wstaniem a zostaniem , na tej - jak na mój psychiczny stan - wygodnej podłodze, jednak przypominając sobie dzisiejsze plany, od razu zerwałam się na równe nogi. Bez zastanowienia, poszłam do łazienki, biorąc ze sobą wcześniej przygotowane rzeczy . Wzięłam szybki prysznic, przebrałam się  i lekko umalowałam. Wychodząc z łazienki, nie skierowałam się do kuchni bo z doświadczenia wiedziałam że jedzenie zajęło by mi zbyt dużo czasu. Chwyciłam w rękę jedynie małe jabłko, i zakładając na stopy Convers'y, wyszłam z domu.
Mimo wczesnej pory, uliczki londynu , były wypełnione po brzegi. Biznesmeni, matki, narzeczone. Wszyscy ci ludzie nieszczęśliwie zabiegani. Nie spotyka tu się często osób siedzących spokojnie na ławkach , czy choć by przytulających się do siebie. Nie. Po prostu to miasto do tego nie dopuszcza, wszyscy przecież za czymś gonimy. Kidy tylko zbliżałam się do wielkiego białego budynku, z jego środka, dało się słyszeć lecącą muzykę. Bez większych obaw, pchnęłam karmelowe drzwi, kierując się na sale gimnastyczną. Ku mojemu zdziwieniu, w środku było już sporo osób, w czym Też Zayn. Sprawnie przemknęłam po między kablami, głośnikami i różnymi sprzętami nagłaśniającymi, podążając w stronę opartego o pianino chłopaka .
- jestem. - odparłam bez entuzjazmu, opierając się dłonią o instrument.
- Jak dobrze.- odparł chłopak równie ekscytującym tonem.- masz tu tekst. Musimy się go nauczyć, to nasza piosenka.
- Emm okej. - powiedziałam śledząc wzrokiem czarne literki. Po chwili do sali wbiegła zdyszana nauczycielka.
- Przepraszam dzieci, Ale jak wiecie Londyn ,to całkiem zabiegane miasto. - Uśmiechnęłam się na dźwięk jej słów, przypominając sobie moje dzisiejsze wymysły o dokładnie tym samym. Słyszałam ciche mamrotanie słów piosenki, które wydobywały się z ust Zayn'a , oby dwoje usiedliśmy na ziemi powtarzają sobie melodie i słowa, piosenki. Wokół , nas kręciło się dużo osób , jedni przestawiali sprzęt, drudzy dekorowali salę , trzeci po prostu wyrabiali sobie sztuczne tło udając że uważnie powtarzają sobie teksty. Kiedy czytałam właśnie ostatnią zwrotkę, pani Brooks ogłosiła, ze za pięć minut mamy być gotowi. Razem z Zaynem wstaliśmy z podłogi otrzepując przy tym ubrania i jak profesjonaliści stanęliśmy, obok siebie, czekając na resztę ludzi.
- A więc zaczniemy od głównego wokalu, (I.T) i Zayn . Proszę. - zgodnie ze słowami nauczycieliki, z głośników zaczęła lecieć muzyka,(To zaczęlo lecieć :3 ) a mnie samą porwało śpiewanie.

Suddenly my choice is clear I knew when only you and i were stading here...
 Tuż przed następną zwrotką, chłopak oplutł delikatnie ręką moje biodro, tym samym kręcąc kółka w okół własnej osi.

And Beautifoul, Is all I see, is only you I know is true, it has to be...

zanim zdążyłam się zorientować moja kartka leżała gdzieś na ziemi , a ja sama tańczyłam w parze z malikiem . Musze przyznać że ma on na prawdę ma świetny głos i nie ważne jak bardzo go nienawidze , to teraz na prawdę dobrze mi się z nim śpiewało. Kidy piosenka się zakończyła, moja głowa wrzuciła do całkowitej normy i znów mogłam zwyczajnie pomyśleć. Byłam teraz z nim tak blisko, nasze twarze niemal że się stykały, a ciała przylegały mocno do siebie.
- Brawo , Brawo , Brawo - krzyknęła zachwycona nauczycielka, przerywając nam naprawdę cudowny moment. - Było świetnie. Po prostu cudownie. Powiem wam że tutaj główni bohaterowie się pocałują, ale ja postaram się to jakoś zmienić . Ułatwić . - dodała ocierając spływające jej po policzkach łzy.- Było cudownie , cudownie, cudownie- powtarzała samo do siebie,  wracając do wespół prowadzącej.
- Yyym . - chrząknęłam , szturchając chłopaka.
- przepraszam. - powiedział zakłopotany, puszczając mnie ze swoich obcięć.
- Nic się nie stało . - uśmiechnęłam się .
Na całej próbie zleciało nam jakieś 2 godzinki, przez co zwolniono na z dwóch pierwszych lekcji. Jednak to na darmo, czemu .? Cóż i tak kiedy tylko stąd wyszliśmy, musiałam wrócić do nauki. Następną lekcją była nienawidzona przeze mnie Geografia. Od razu po dzwonku skierowałam się w stronę szafek , skąd wyciągnęłam Zielony podręcznik. Bez większego namysłu przystanęłam tuż pod ścianą klasy i otworzyłam, książkę na stonie 69 . Moje starania poszły na marne ponieważ, już chwile potem moja książka leżała, wytrącona mi z rąk, na ziemi.
- Oj przepraszam idiotko. - powiedział rozbawiony Malik. Chłopak zaczął się śmiać a jego cudowna paczka, z radością przybijała mu piątki. "Nie dam sobą pomiatać" - pomyślałam , po czym wpadłam na pewien pomysł.
- nic się nie stało skarbie. - powiedziałam , zmniejszając dystans między nami. Chwile po tem moje usta pieściły wargi z szokowanego zayn'a .Pocałunek, trwał może kilka sekund. No może minut, ale i tak było dość ... przyjemnie . Co co ja gadam .?! Było nie mal obłędnie , jego zarost lekko drażnił moją brodę, a język zachłannie wbijały się w moje usta, kiedy ręce nie zahamowanie sunęły w górę i w dół, po ścieżce na moich plecach. Do moich uszu dobiegł dźwięk donośnego dzwonka, przez co z głośnym mlaśnięciem oderwałam się od chłopaka. Odruchowo zabrałam dłonie , z jego karku, po czym spojrzałam na niego przerażona, on sam nie ukrywał zdziwienia, tą sytuacją. Musiałam jednak dokończyć swoją robotę.
- Powodzenia na kartkówce... kochanie- powiedziałam, i machnęłam teatralnie włosami. Jak najszybciej zaczęłam, iść w stronę małej grupki dziewczyn, błagając o to żeby Zayn nie zareagował agresywnie.

 xxx


Pierwszy imagin ! WoW . ! Mam nadzieje że komuś się podoba :33 Postaram się zrobic szybko 2 Część :*


/Horanowa :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz