środa, 17 lipca 2013

Louis . . ! :D

-Gotowy !? - usłyszałem gardłowy krzyk Niall'a , który już od kilku minut stał na podjeździe, gotowy do wyruszenia w drogę.
- Nie ! nie mogę zawiązać ! - opowiedziałem mu na co , blondyn zareagował głośnym śmiechem . Nerwowo stanąłem przed lustrem, ponownie łapiąc za cienki materiał krawatu. Naciągnąłem go delikatnie prostując oba końce. Przewinąłem kilka razy miękką tkaninę i ze staraniem, obwiązałem wokół swojej szyji. Jeszcze raz przejrzałem się w swoim odbiciu, poprawiając nie sworne włosy.
- cholera Louis ! - Ponownie zajrzałem przez okno swojego pokoju, ze spokojem patrząc na blondyna.
- Idę - odparłem z uśmiechem , i w pośpiechu zakładając buty, zeszłem na dół, z zadowoloną miną, stając na przeciwko nie spokojnej twarzy chłopaka. Niall, przewrócił teatralnie oczami, poprawiając kołnierz mojej koszuli. Kiedy idealnie ułożył biały materiał, przeszedł , przez maskę samochodu , i otwierając szeroko drzwi , wślizgnął się do środka Dokładnie powtórzyłem jego ruchy , wygodnie rozkładając się na fotelu, obłożonym czarna skórą. Horan zręcznie zamknął za sobą drzwi, po czym szybkim ruchem włożył srebrne kluczyki do stacyjki. Ruszyliśmy. Widziałem jak chłopak nie spokojnie, zaciska ramie kierownicy , przez co jego kostki mocno zbielały.
- Spokojnie Nialler. - powiedziałem. Na moje słowa chłopak przeniósł swój , niespokojny wzrok na mnie , żeby po chwili znów umieścić go na przedniej szybie.- Spokojnie , to tylko spotkanie z rodziną Josh'a.
- Tylko z rodziną .? - spytał nie ukrywając swojego zdziwienia. - Mamy poznać ( T.I ) . Czyli jak byś nie był po informowany , przyszłą żonę , naszego najlepszego przyjaciela.
- rzeczywiście , wtopa. - zaśmiałem się . To prawda za 30 minut, mieliśmy poznać przyszłą żonę , josh'a. Wiele nam o niej opowiadał. Wydaje się być miła, ale i tak nie obyło się bez pogadanki  Devin'a o tym jak mamy się przy niej zachowywać . Bał się że , się nas prze starszy .? Przecież to że 2 ostatnie dziewczyny były dla nas na prawdę dobra zabawą , to nie znaczy że z tą będzie tak samo . No bo przecież kto nie śmiał by się , gdyby na jego oczach dziewczyna przykleiła się do krzesła, lub znalazła w swoich ubraniach pająka. Jeśli nie umie się bawić to nie pasuje , do naszego Josh'unia.
- Louis , słuchasz mnie .? - usłyszałem sfrustrowany głos, Nialla, po czym przed moimi oczami zobaczyłem długie palce chłopaka. Lekko potrząsnąłem głową, próbując ocknąć się z zamyślenia.
- yy.. Tak .
- Więc o czym mówiłem . ? - zapytał z ciekawością wpatrując się w moją nie zdecydowaną minę. Nie od powiedziałem , co spotkało się ze śmiechem chłopaka. - No właśnie . Mówiłem że już jesteśmy na miejscu. - Desperacko rozejrzałem się po okolicy i... żeczywiście to już tutaj . Pociągnełem delikatnie za uchwyt w drzwiach odpychając je od siebie , i tym samym robiąc nie zdecydowany krok w przód. Lekko zachwiałem się wychodząc z auta, i żeby całkiem nie upaść podparłem się o maskę samochodu .
- Boisz sie .? - zapytał Horan , podchodząc do mnie .
- Pfff. ja .? - od powiedziałem pogardliwie, robiąc kilka kroków w stronę , białego budynku. Oczywiście że sie boje , nie widziałem się z joshem 2 lata , a on nagle zawiadamia mnie że mam się pojawić na jego ślubie. Może nie bałem się samego Josh'a może bardziej obawiałem sie ( T.I ) . Przekroczyłem próg drogiej restauracji i razem z Horanem , przemierzyłem sale w poszukiwaniu rodziny Devine'a . ( nie wiem jak mam to napisać więc nie zwracać uwagi na to :p ) . Kiedy napotkałem wzrokiem wielki stół ładnie obłożony białym obrusem , wiedziałem że to nasze miejsce. Lekko klepnąłem ręke Blondyna , wskazując palcem na zastawe. Posłaliśmy sobie , porozumiewawcze spojrzenie, które minimalnie dodało mi otuchy, i pewnym krokiem ruszyliśmy w stronę krzeseł.
- Liam , Louis ! - usłyszałem radosny piskliwy głos dobiegający z drugiego końca sali . Jak na zawołanie - dosłownie na zawołanie- obróciłem się w stronę, dobiegającego do mnie krzyku....

A więc całkowicie mi się nie udało, ale nie potrafię się skupić leżąc i litując się nad ta nogą . Mam nadzieje że Next będzie lepszy :P 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz